Nasze interwencje




Ana i Elsa

Obie suczki są w trakcie procedury adopcyjnej. Prosimy już nie zgłaszać się w ich sprawie. Na domy czekają inne psy :) /category/adopcje/psy/*** Ana i Elsa to siostry i choć noszą imiona bohaterek bajki Kaina Lodu, to ich dotychczasowe życie nie należało do bajkowych. Trafiły pod naszą opiekę prosto z lasu. Miały na sobie niezliczoną ilość kleszczy. Gdyby nie to, że pomoc dla nich nadeszła w porę, to dla Any któryś z kleszczy stanowił śmiertelne zagrożenie. Zdiagnozowano u niej analpazmę. Na szczęście jest już...
Czytaj dalej...



Obojętność zabija

Poznaliśmy Luśka, kiedy zabieraliśmy go z pasa zieleni między ruchliwą drogą a chodnikiem. Zabieraliśmy go ledwo żywego, w stanie głębokiego wstrząsu i potwornie wychłodzonego, z niemierzalną wręcz temperaturą. Lusiek musiał leżeć w tym miejscu co najmniej kilka godzin, więc na pewno wiele osób miało okazję go poznać. Nikt jednak się nie zatrzymał, nie próbował mu pomóc. Dopiero jeden przechodzień pochylił się nad jego losem i szukał dla niego pomocy u nas. W klinice okazało się, że ma liczne obrażenia zarówno w obrębie głowy jak i brzucha, m.in....
Czytaj dalej...



Kot, który pokonał śmierć

Gdy trafił do kliniki, wyglądał jak zmasakrowane zwłoki kota. Tylko niemiarowy oddech zdradzał ostatnie widoczne oznaki życia. Stan agonalny: gnijąca łapa po otwartym złamaniu, oskalpowana szczęka i kości żuchwy na wierzchu, wszędzie brud, woń rozkładającego się ciała i martwica. Ale wciąż oddychał i wciąż był cień szansy na uratowanie jego życia! Kocurek to 7-miesięczne dziecko, które prawdopodobnie przeżyło zderzenie z samochodem. Został znaleziony przy drodze i miał wielkie szczęście, że dobra dusza, która uratowała mu życie, nie uznała go za...
Czytaj dalej...



Ból i cierpienie Patyka

Pewnie każdy z nas zna to uciążliwe uczucie kiedy pod skórę dostanie się nam kawałek drzazgi? A teraz wyobrażcie sobie, że w waszym ciele tkwi nie milimetrowa drzazga, tylko kilkucentrymentowe ciało obce. Tkwi długo bez możliwości usunięcia. W takim stanie po wielotygodniowej tułaczce trafił do nas Patyk. Wymagał pilnej interwencji chirurgicznej. Z jego ciała lekarze wydobyli duże, kilkucentymetrowe kawałki gałęzi, które spowodowały silny stan zapalny i zakażenie organizmu oraz olbrzymi ból, uniemożliwiający normalne poruszanie się psiaka. W badaniu RTG...
Czytaj dalej...



Mała Biedroneczka

Żadne słowa nie opiszą ogromu bólu i cierpienia, które to małe stworzenie zna niemal od urodzenia. Zdjęcia mówią same za siebie - Biedronka przeżyła niewyobrażalną gehennę, gdy larwy much powoli zjadały jej małe ciałko od samego ogona. To miała być powolna śmierć. Mogła trwać nawet przez kilka tygodni, aż kilkusetgramowe kocie ciałko podda się i będzie trawione przez setki tysięcy żerujących na niej larw. Biedronka jak 7-tygodniowa kotka znaleziona została w krzakach z oskalpowanym ogonem, którym żywiły się larwy much, zjadają coraz większe partie...
Czytaj dalej...



Ratujemy Bellę

Poznajcie Bellę. Bella od wczoraj jest naszą podopieczną. Trafiła do nas w fatalnym stanie, a lista jej dolegliwości jest bardzo długa. Jest przede wszystkim skajnie wyniszczona, odwodniona i wychudzona (waży 5 kg!). Ma anemię i niedoczynnośc tarczycy. Oprócz widocznych wyłysień ma ropne zapalenie skóry, a jej ciało pokryte jest pękającymi bolesnymi ranami. Była niewyobrażalnie zapchlona. W pęcherzu moczowym ma ogromne kamienie. Cały czas poddawana jest dalszej diagnostyce. Zeskrobiny jej skóry zostały wysłane na badania w kierunku dermatofitów. Na pewno będziemy...
Czytaj dalej...



Czasem na pomoc jest już za późno…

Niestety, czasem na pomoc jest już za późno... Ta kotka musiała być słaba i chora od dość dawna. Gdy dostaliśmy informację, że na jednym z osiedli domków przebywa bardzo słaby kot, mieliśmy nadzieję, że uda się jej pomóc, wyleczyć i znaleźć wspaniały dom. Niestety kotka zmarła tuż po naszym przyjeździe, mimo podjętej reanimacji. Prawie cała jej główka była oblepiona jajami much, kotka była wychudzona, odwodniona i anemiczna. Jej choroba i agonia musiały już trwać dłuższy czas... Nie wiemy czy był to kot przez kogoś zaniedbany, porzucony czy może...
Czytaj dalej...



Tyrion

Kolejna interwencja i kolejny raz, kiedy błędnie myśleliśmy: "widzieliśmy juz wszystko". Oto Tyrion, pies - kaleka z syndromem tzw. krótkiego kręgosłupa, bez szyi, z wydłużonymi przednimi kończynami i krótkimi tylnymi łapami. Przypadek zupełnie wyjątkowy i zupełnie beznadziejny. Na świecie wiadomo o zaledwie kilkunastu psach cierpiących na podobny defekt. Jeden z nich urodził się w Mińsku Mazowieckim, a jego opiekunowie "woleliby go utłuc" niż udzielić mu niezbędnej pomocy. Jego życie nigdy nie przypominało życia zdrowego i normalnie poruszającego się psa....
Czytaj dalej...



Najgorszym mordercą jest obojętność

Przypatrz się. Tak wyglada smierć, a raczej ostatnie chwile przed nią. Nie zobaczysz tu nadziei, ani walki o przetrwanie. Nie ma już strachu, nie ma instynktu. Tylko czekanie... Lisiczka przeżyła. Zdążyliśmy, ale prawdopodobnie to miały być ostatnie minuty jej życia. Przez kilka godzin leżała w śnieżycy na otwartym polu tuż przy drodze przelotowej. Położyła się, by umrzeć i umarłaby w ciągu kilku minut. Śmierć była blisko, a zadałaby ją obojętność. Wszyscy patrzyli, a nikt nie widział. Zwierzę walczy o życie w ośrodku dla dzikich zwierząt....
Czytaj dalej...



Ogrom bólu i cierpienia

Nie mamy wystarczających funduszy na przyjęcie kolejnego psa. Pieniądze skończą nam się w maju, a zwierząt czekających w kolejce na naszą pomoc jest ogrom. Ale gdy zobaczyliśmy rozpaczliwe zgłoszenie interwencji ze zdjęciami Rudego, fundusze przestały mieć znaczenie. Po prostu, życie psa jest ważniejsze niż pieniądze. Nie zostawiamy zwierząt w potrzebie. Wiedzieliśmy, że jedziemy do psa z fatalnym złapaniem łapy, którego właściciel odmówił leczenia i nie krył się z zamiarem zabicia go. Ale nie byliśmy przygotowani, że zastaniemy na miejscu ogrom bólu i...
Czytaj dalej...
Strona 1 z 1012345...10...Ostatnia »